Przejdz do menu

Przejdz do treści właściwej

Strona główna Obozy naukowe Obóz naukowy 2011
Ulti Clocks content
dziennik166x80

Polecane strony

Królewskie elekcje an woli

Pajacyk - głodne dzieci nie myślą  o nauce
Pajacyk - głodne dzieci nie myślą  o nauce

Treść właściwa


Obóz naukowy 2011
sobota, 17 grudnia 2011 21:13

Relacja Marcina Chomickiego z obozu naukowego 2011:

W drugiej połowie września ( 19 - 23.09.2011 ) w leśnym ośrodku  wypoczynkowym Jakubowo na Mazurach odbył się obóz naukowy, którego  uczestnikami byli uczniowie naszego gimnazjum. Pojechali na niego głównie  uczniowie klas drugich i trzecich ( w tym członkowie Koła Chemicznego ), a  nawet kilku uczniów z klas pierwszych. Zgłoszenia przyjmowali wychowawcy na  kilka tygodni przed wyjazdem. Uczestnictwo w obozie było dobrowolne, bo jak  nazwa wskazuje nie był to wyjazd rekreacyjny. Zgłoszenie chęci uczestnictwa  wiązało się z decyzją o podjęciu wyzwania rzuconego nam przez opiekunów 
naukowych panią Mariolę Konopkę (chemia), panią Hannę Kocerkę (fizyka),  panią Wiolettę Liszewską ( plastyka ) i pana Pawła Chubę ( wychowanie  fizyczne). Polegało ono na sumiennej pracy przez pięć dni obozu. Zajęcia  odbywały się codziennie w grupach wiekowych i tematycznych według ustalonego  planu ( chemia, fizyka, chemia i fizyka, zajęcia artystyczne i zajęcia  sportowe ). Pracowaliśmy 6 godzin dziennie z przerwami. Poszczególne "lekcje" trwały 1,5 godziny, jednak nie wydawało się to męczące, bo  prowadzone były bardzo ciekawie i inaczej niż zwykle. Przerabialiśmy zagadnienia, które nasi koledzy pozostali w Warszawie poznają za jakiś czas  oraz nadprogramowe. Nauczyciele zachęcali nas do pracy, trzeba przyznać  bardzo skutecznie. Starali się w sposób ciekawy zaszczepić w nas  zainteresowanie dla swojej dziedziny nauki. Dodatkowo po zajęciach  przygotowywaliśmy zadane tematy z wybranych dziedzin. Była to praca  samodzielna oparta na pracy z książka lub własnych przemyśleniach. Nie mogliśmy zbytnio "wspierać" się internetem, bo był dostępny w sposób  ograniczony. W sumie dobrze, bo zmuszało nas to do większej samodzielności i pomysłowości.

Na obozie królowała nauka, ale mieliśmy sporo czasu wolnego, który każdy  mógł wykorzystać dowolnie - można było porozmawiać z kolegami, powygłupiać  się, czy zwyczajnie - pospać. Panowała fajna , koleżeńska atmosfera.  Mogliśmy się lepiej poznać poza murami szkoły, wypróbować w warunkach dla  nas nowych i trochę trudnych. Warunki w ośrodku były dobre - mieszkaliśmy wszyscy w jednym budynku, w 4-, 5- i 6- osobowych pokojach. Jedzenie było dobre. Cisza nocna zapadała o  23.00, ale zmęczone chichoty rozlegały się trochę dłużej... Pogoda nam dopisała. Dzięki temu ognisko zorganizowane w ostatni wieczór  przed wyjazdem udało się doskonale. Niespodziewanie atrakcją wyjazdu okazała  się piesza wycieczka... do sklepu wielobranżowego w Jakubowie. Jak na  mieszczuchów - wyczyn - 10km marszu. Obóz zakończyły zawody sportowe oraz naukowe - drużyna chemików przeciw  fizykom i sportowcom. Zwyciężyli rzecz jasna chemicy. Podsumowując - obóz - super! Teraz wiem, co straciłem nie jadąc na obóz w  ubiegłym roku! I wiem, że w przyszłym roku mnie nie zabraknie!

Marcin Chomicki